Pierwsze oddziały regionalne

Pierwsze oddziały regionalne

Jesteśmy zaszczycone i dumne, że jesteście dzisiaj z nami. Jesteście niesamowite – silne, ambitne, aktywne i nie do pokonania. Wasze historie są naprawdę inspirujące. Obiecuję Wam, że nie zostaniecie same, że będziemy się wspierać i motywować – mówiła Magdalena Sobkowiak w Mielnie.

Wrzesień upłynął nam pod znakiem inauguracji pierwszych oddziałów regionalnych Kobiet w Centrum. 25 września uruchomiłyśmy oficjalnie oddziały w lubuskim i zachodniopomorskim. Podczas spotkań w Mielnie i Zielonej Górze dzieliłyśmy się swoimi historiami i mierzyłyśmy się z pytaniem „Czy musiałam z czegoś w życiu zrezygnować tylko dlatego, że jestem kobietą?”. Niestety, zdecydowana większość obecnych odpowiadała twierdząco. Dziewczyny musiały „odpuścić sobie” robienie kariery i rozwijanie swoich umiejętności zawodowych albo były zniechęcane do wykonywania „typowo męskich” zawodów.

– Pamiętaj, najważniejszym twoim zadaniem, najważniejszym twoim zobowiązaniem jest bycie sobą. Jest robienie tego, co da ci spełnienie i szczęście. Jeśli ktoś Ci mówi, że czegoś nie możesz, że czegoś nie powinnaś, bo jesteś kobietą to nieprawda. Jesteśmy tutaj po to, żeby Ci powiedzieć, że możesz i jesteśmy z Tobą – mówiła w Zielonej Górze Magdalena Sobkowiak prezes Kobiety w Centrum.

Te inspirujące i pełne energii spotkania są dla nas potwierdzeniem tego, że nasza wizja i misja, że nasze działania mają sens. Czujemy się zaszczycone, że zaprosiłyście nas do siebie i pozwoliłyście poznać wasze doświadczenia.

– Wasze historie przypominają mi zdanie: „Nie wiesz jak silna jesteś, dopóki bycie silną nie stanie się jedynym wyjściem, jakie masz”. Wy jesteście prawdziwymi siłaczkami. Jesteście wspaniałymi, niezłomnymi kobietami, które inspirują. Dziękujemy, że możemy być dzisiaj z Wami – mówiła w lubuskim Urszula Pasławska

Bardzo dziękujemy Wam za cudowne inauguracje w Mielnie i Zielonej Górze. Jesteśmy z Was bardzo dumne! Teraz czas na kolejne regiony i dalsze rozwijanie Kobiet w Centrum. Działajmy razem ze zdwojoną siłą!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.